applefobia
Applefobia
Loading...

Apple Store - second hand

Parę dni temu w sieci gruchnęła wieść, że w Apple Store pojawiły się MacBooki Pro z odzysku. Amatorzy używanej odzieży i elektroniki z drugi...

Parę dni temu w sieci gruchnęła wieść, że w Apple Store pojawiły się MacBooki Pro z odzysku. Amatorzy używanej odzieży i elektroniki z drugiej ręki będą zachwyceni, ale czytając reakcje na MyApple, obawiam się, że prawdziwi fanboje wzgardzą tą ofertą.




Aby kreatywnie podejść do zagadnienia sprzedaży używanych komputerów z drugiej ręki, Apple wymyśliło kategorię "Refurbished MacBook Pro". Niestety, sądząc po stanowisku zajmowanym przez niektórych twardogłowych wyznawców kultu Apple, MacBook po remoncie nie ma szans w rywalizacji z nówką sztuką. Na przeszkodzie stoi to, że relikwią, na której najbardziej zależy wiernemu makjuzerowi, jest oryginalne pudełko.
Pudełko jest z szarego papieru i masz świadomość że nie jesteś pierwszym właścicielem. Ja wolę zapłacić więcej i kupić nówkę w oryginalnym i ładnym pudełeczku :)
Jak widać, kwestia radości czerpanej z faktu posiadania oryginalnego pudełka bierze górę. Aby mieć klasę i poważanie w środowisku kreatywnych profesjonalistów, nie wypada kupować używanego MacBooka w szarym kartonie. O ile MacBook, dzięki geniuszowi serwisantów Apple może mieć kilka żyć, to pudełko może być tylko jedno. Widocznie opakowania nie dają się picować tak jak używane MacBooki.

I w tym miejscu pojawia się zagadka, jakim cudem tak krótko po premierze pojawiło się aż tyle MacBooków z Retiną, że Apple oferuje ich sprzedaż na dużą skalę. Aż tak się psują? Refurbished MacBook to po prostu odpicowany egzemplarz po naprawie i remoncie -  nie wiadomo kto nim tyrał, co było zepsute albo jak długo był macany na opatentowanym stoliku w Apple Store.

Refurbished MacBook w środku ma używane, naprawiane lub wymieniane bebechy, a czasem i dysk z niewykasowanymi plikami poprzedniego właściciela, bo i takie się zdarzało kupić amatorom jabłkowego second-handu. Ale ponieważ wszystko zapakowane jest w obudowę odpicowaną jak auto sprowadzone z Niemiec na lawecie i sprzedawane w "okazyjnej" cenie to nikt nie marudzi.

Patrząc w kategoriach kulinarnych, refurbished MacBook przypomina garść nieświeżych podrobów pakowanych w świeży, wymyty i rumiany kadłubek kurczaka, wystawiany na promocji dnia. Ale jak dla kogoś liczy się wygląd, to powinien być zadowolony...


second hand 3015001878280800926

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga