applefobia
Applefobia
Loading...

MacBook Pro - ostra sztuka

Na naszym ulubionym forum dyskusyjnym pojawiła się właśnie dramatyczna prośba o pomoc. Oczywiście, jak na miłośnika Apple przystało - bez z...

Na naszym ulubionym forum dyskusyjnym pojawiła się właśnie dramatyczna prośba o pomoc. Oczywiście, jak na miłośnika Apple przystało - bez zastosowania interpunkcji i polskich znaków diakrytycznych...
Czesc moze sie wydac glupie ale odkad przesiadlem sie z Aira i mam macbooka pro moje nadgarstki mnie strasznie bola i od obudowy mam az pociete rece.. nie chodzi tu o to czy usiasc sobie wyzej nizej i bedzie lepiej, moje krzeslo jest dostosowane juz maksymalnie wysoko.... moje pytanie jest takie czy istnieje jakas nakladka zelowa na ostre krawedzie tak aby pisanie sprawialo przyjemnosc a nie meczarnie ??... masakra mam tak odgniecione rece od ostrych kantow

W swojej prośbie o pomoc autor nie zamieścił żadnej ryciny, ale i tak wiemy, jak zazwyczaj wyglądają nadgarstki macochisty po dłuższej sesji lajkowania na Fejsie:




Szczęściem w nieszczęściu jest to, że świeżo upieczony makjuzer jeszcze nie eksploatował swojej maszyny w ekstremalnych warunkach (Word, Tibia, Winamp), więc do podciętych żył nie doszły dodatkowo oparzenia nadgarstków.

W tym miejscu trzeba jasno powiedzieć, że nie popieramy takich postaw - poszkodowany makjuzer w samolubny i ksenofobiczny sposób skupił się na swojej drobnej bolączce, zamiast docenić geniusz Jonathana Ive. Projektant obudowy MacBooka Pro w iście wizjonerski sposób przewidział, że większość nabywców tego cuda techniki po zrozumieniu, w co wdepnęli, będzie chciała skończyć ze sobą i wyposażył komputer w akcesorium do podcinania żył. Piękna śmierć w kontakcie z maszyną do samego końca... A tu taka niewdzięczność i brak zrozumienia wśród userów.

Mimo to odzew był natychmiastowy. Jak się okazuje, problem jest szeroko znany, a macochiści są jak zwykle niezawodni - od razu pojawiła się garść rozwiązań. I jak zwykle wyszło na jaw, że kupno MacBooka Pro to pomysł równie dobry jak nabycie kabrioletu na Grenlandii.

Propozycje były takie:

1. Dokup se zewnętrzną klawiaturę Apple Wireless Keyboard za 300 stówki. Bardzo dobra rada. Masz auto z niewygodną kierownicą? Zatrudnij szofera...

2. Przeszlifuj se MacBooka. Będziesz miał elegancki szlifowany rancik jak w Fajfonie. Dokładna instrukcja tutaj.

3. Zaskarż Apple o uszczerbek na zdrowiu. Dobre sobie. To nie MacBook jest zły. To ty źle trzymasz ręce, człowieku!

4. Podłóż se coś z tyłu pod MacBooka i pisz pod kątem. I możesz zacząć już odkładać na wizytę u ortopedy...

Ja pozwolę sobie zaproponować piąte rozwiązanie, niestety nieco spóźnione. Nie trzeba było kupować MacBooka. Ale kto by mnie tam słuchał...


macbook 5895362807102951150

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






program do Allegro eBay

Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga