applefobia
Applefobia
Loading...

Tweetujemy!

W ostatnim czasie zostałem zasypany całą masą naglących interpelacji ze strony PT Czytelników, z zapytaniem dlaczego Applefobia nie ćwierka ...

W ostatnim czasie zostałem zasypany całą masą naglących interpelacji ze strony PT Czytelników, z zapytaniem dlaczego Applefobia nie ćwierka na Twitterze. Cytuję z pamięci wszystkie dwie interpelacje:

"Dlaczego Applefobia zamilkła na Twitterze?"

 "Ogrodniku, dlaczego nie ćwierkasz na Twitterze?"

Pierwszym krokiem do rozwikłania tajemnicy było zwalczenie mojej wrodzonej niechęci do social mediów oraz wszelkich kołchozów informacji towarzyskiej i sprawdzenie, co to, kurde, jest ten Twitter i czemu podobno na nim ćwierkałem, choć sobie nie przypominam, żebym coś nadawał z gałęzi.

Zajęło mi to cały dzień, co wyjaśnia moje wczorajsze milczenie. Otóż okazało się, że w imieniu starej Applefobii do tej pory ćwierkał ktoś inny z własnej inicjatywy, za co jestem bardzo wdzięczny. Być może był to jakiś bot, więc w ramach wdzięczności podeślę mu parę dyskietek 1,44MB i mało zużytą taśmę do drukarki. Ale do rzeczy...

Po przeniesieniu Applefobii na Blogspot tweety zamilkły ze zrozumiałych powodów. A skoro było to dla czytelników jakieś źródło informacji, postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce. Wrzuciłem na Applefobię odpowiednie przyciski, dzięki którym możecie dzielić się z innymi treścią i obserwować moje tweety.

Ponieważ jeśli chodzi o Twittera, jestem całkiem zielony, proszę o czujność i zgłaszanie sugestii, uwag oraz konstruktywnej krytyki.

A na zachętę:




twitter 2025534381957742426

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga