applefobia
Applefobia
Loading...

Iiiii... Pac!

Na targach CES pojawiło się - nie zawaham się użyć tego słowa - wybitne akcesorium, które wytycza nowy trend w wychowaniu. Próba zaprzyjaźni...

Na targach CES pojawiło się - nie zawaham się użyć tego słowa - wybitne akcesorium, które wytycza nowy trend w wychowaniu. Próba zaprzyjaźnienia najmłodszych członków populacji z gadżetami Apple to inicjatywa niezwykle cenna i warta przyklaśnięcia każdą kończyną. Pierwsze oklaski już słychać z Cupertino...


Zdjęcie: Engadget

Wzmiankowane akcesorium o nazwie iPotty iPad Dock to bardzo udane połączenie nocniczka z iPadem, czyli urządzenia do konsumpcji treści z urządzeniem do wydalania treści. W ten sposób iPotty iPad Dock stał się - co zapewne nie było zamiarem twórców - niezwykle wyrazistą metaforą mówiąca nam, do czego nadaje się większość oferty App Store.

Gdy jeszcze przyzwyczaimy dziecko po zrobieniu kupki do skorzystania z aplikacji Stool Scanner, która po pomazaniu ekranu iPada g.wnem, na poczekaniu zanalizuje kupę - będzie mnóstwo zabawy i radości z używania  iPotty iPad Dock...


Poza funkcją kombajnu konsumpcyjno-defekacyjnego, iPotty iPad Dock spełnia również niebagatelną rolę edukacyjną. Przyczynia się do budowania trwałego uzależnienia funkcji życiowych od obecności gadżetów Apple już w najmłodszych latach życia. W taki sposób wychowuje się nowe pokolenia wiernych klientów, którzy nie będą w stanie się samodzielnie wys.ać, nie ściskając w ręku jakiejś zabawki z logo Apple. To się nazywa dalekosiężna strategia marketingowa!

Jeśli iPotty iPad Dock dobrze się przyjmie, w co nie wątpię, można się spodziewać w najbliższym czasie urodzaju całej masy pokrewnych akcesoriów, które będą towarzyszyć dzieciom od najmłodszych lat. Na przykład specjalna uprząż do karmienia piersią, wyposażona w uchwyt na iPada, aby niemowlę miało rozrywkę podczas posiłku, co odciąży matkę od przykrego obowiązku nucenia pogodnych melodii. Zresztą kto by się tam przejmował bachorem - do karmienia można wykorzystać też sztuczne, podgrzewane cycki, byle tylko dało się podpiąć iPada - a w tym czasie można pograć sobie w Wiedźmina.

Pojawiają się wprawdzie nieśmiałe głosy zacofanych i niedouczonych psychologów, że uzależnienie od gadżetów Apple może mieć zły wpływ na psychikę dzieci i powodować niepożądane zachowania...




...ale to tylko jojczenie nieudaczników, których nie stać na innowacyjne produkty kupertyńskiej technologii i głupio im się przyznać, że do sławojki chadzają ze zwykłą gazetą albo książką.

Ja natomiast oczami wyobraźni widzę świat za jakieś 30 lat - podstarzałych fanbojów, którzy w swych pełnych szkła i aluminium apartamentach, dosiadają troskliwie przechowywany od dzieciństwa iPotty iPad Dock, bo już nie umieją się wys.ać bez iWsparcia...

Iiiiii... iiiii... Pac!


ipad 2974255964866863928

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga