applefobia
Applefobia
Loading...

Bo sklepów, k..wa, nie robi się ze szkła!

Śnieżyce, szalejące ostatnio w Stanach, wyrządziły wiele zniszczeń, waląc po równo we wszystko, co...

Śnieżyce, szalejące ostatnio w Stanach, wyrządziły wiele zniszczeń, waląc po równo we wszystko, co stało im na drodze, ale jak się okazuje, nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Największe szkody poniosła jedyna na świecie firma, która uporczywie przedkłada efekciarstwo nad zdrowy rozsądek. Czyli oczywiście Apple...

Media z Nowego Jorku doniosły, że podczas odśnieżania lodowy szlag trafił jedną z patentowych, jedynych w swoim rodzaju, największych na świecie, robionych na zamówienie szyb flagowego sklepu Apple przy Piątej Alei. Wielometrowa tafla szkła popękała na drobne kawałeczki, ale wciąż jeszcze bidula jakoś trzyma się na folii, strasząc przechodniów i uniemożliwiając pracę sklepu. Od dawna mówiłem, że sklepów nie robi się ze szkła, ale kto by mnie tam słuchał...




To nie pierwszy raz, gdy innowacyjna i przełomowa szklana konstrukcja sklepów Apple staje się powodem utrapienia albo absurdalnie drogim obiektem ataku. A to jakaś emerytka rozkwasi sobie nos na przezroczystych drzwiach Apple Store, a to jakiś włamywacz rozbije szybę wartą więcej niż ukradziony towar... O tym, że w czasie byle trzęsienia ziemi cały personel i klienci Apple Store muszą w podskokach ewakuować się ze szklanego sklepu, też już pisałem.

Wymiana drzwi potłuczonych podczas wspomnianego wyżej włamania kosztowała 100.000 dolarów. Dalibyście tyle za drzwi do czegokolwiek? Nie sądzę. Tym razem rekord rozrzutności zostanie pobity wielokrotnie. Prawdziwy overkill. Jak szacują specjaliści od wszystkiego, wymiana uszkodzonej tafli będzie kosztować 450.000 dolców. Prawie pół miliona dolarów za kawał szkła. Biednemu, k..wa, zawsze wiatr w oczy...


Źródło i fotki: 9to5Mac



uszkodzenia 8708372686382053846

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga