applefobia
Applefobia
Loading...

Reklama prawdę ci powie. No, prawie...

Przyzwyczailiśmy się już do wyidealizowanych reklamowych przekazów. Zwłaszcza przyzwyczaiło nas do...

Przyzwyczailiśmy się już do wyidealizowanych reklamowych przekazów. Zwłaszcza przyzwyczaiło nas do nich Apple, którego reklamy pokazują jakąś nierealną, alternatywną rzeczywistość. Nie inaczej jest w przypadku Maka Pro...

W kupertyńskich materiałach promocyjnych Mac Pro wygląda jak monolityczny, absolutny władca przestrzeni i emanuje taką siłą spokoju, że można by go pokazywać w celach terapeutycznych osobom cierpiącym na ADHD...




Z reklam Apple wynika też, że Mac Pro jest na tyle niezwykłym komputerem, że może działać nawet bez zasilania. Z kolei z prezentacji, dokonanej przez złotoustego i prawdomównego Phila Schillera podczas premiery Maka Pro wynika, że do używania tej cudownej stacji roboczej wystarcza minimalistyczna aranżacja bez użycia żadnych kabli:




Również w fanbojskich magazynach Mac Pro jest przedstawiany jako cudowne, samowystarczalne urządzenie, mogące wykonywać najbardziej wymagające zadania, obywając się przy tym bez jakichkolwiek kabli czy akcesoriów i łączące się z monitorem za pomocą magicznej bezprzewodowej technologii:



Cud, miód, orzeszki i wirtualna rzeczywistość...

Niestety, jak wynika z doświadczenia, popartego wiedzą najstarszych górali, prawda ma wiele odmian - jest prawda, sama prawda, tyz prowda, i g.wno prawda. Do tej ostatniej kategorii zalicza się prawda o Maku Pro. Reklamy to jedno, ale prawda jest jednak nieco bardziej prozaiczna i brutalna.

Tak magiczny Mac Pro prezentuje się po podłączeniu tego wszystkiego co jest konieczne do pracy, a co nie zmieściło się w środku przepięknej ameliniowej obudowy...




reklama 4818083758245985030

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga