applefobia
Applefobia
Loading...

MirrorCase - w trosce o jądra i nie tylko

Niejeden kreatywny profesjonalista filmujący iPadem, przekonał się już, że zasłanianie sobie pola wi...

Niejeden kreatywny profesjonalista filmujący iPadem, przekonał się już, że zasłanianie sobie pola widzenia czymś o rozmiarach deski do szatkowania kapusty zazwyczaj kończy się wlezieniem w kosz na śmieci, albo o wiele boleśniejszym nadzianiem się na słupek. Jest już na to rada!



Jak twierdzą twórcy MirrorCase, pryzmatycznego etui na iPada, chodzi o ułatwienie życia studentom, którzy dzięki niemu będą mogli nagrywać wykłady, nie narażając się na zapalenie ścięgien i mięśni ramion, wywołane wielogodzinnym trzymaniem iPada w wyciągniętych rękach. W rzeczywistości jednak zastosowań MirrorCase może być znacznie więcej.

Wszyscy wiemy, że fotografowanie czy filmowanie iPadem to ból w d.pie (a w przypadku wymienionego wyżej słupka, również w rozdartych jądrach), a także totalny obciach w miejscach publicznych, czego dowiódł Spike Lee, kręcący z deski samego prezydenta USA.



MirrorCase rozwiązuje ten problem - nie tylko w znacznym stopniu eliminuje zagrożenia czyhające na jądra kreatywnych filmowców w ruchu ulicznym, ale pozwala też rozwinąć inne, wielce pożyteczne aktywności.

Dzięki wbudowanemu pryzmatowi możemy np. filmować cycate dziewczyny na plaży, udając równocześnie, że jesteśmy bez reszty pochłonięci lekturą dzieł zebranych Immanuela Kanta z komentarzem Mameda Khalidowa.

Gdyby iPad nie sprawdził się na plaży z powodu odbić na ekranie, możemy w zamian, niby to trzymając iPada pod pachą i udając całkowity brak zainteresowania, filmować cycate dziewczyny na ulicy lub w środkach komunikacji miejskiej.

Możemy również, niedbale trzymając iPada zawiniętego w ręcznik, wejść niby to przypadkiem do damskiej szatni na basenie, aby sfilmować cycate dziewczyny pod prysznicem. I tak dalej, i tak dalej... można by w nieskończoność wyliczać kreatywne zastosowania MirrorCase.

Jednak, prawdę mówiąc, to tylko skromna część możliwości oferowanych przez MirrorCase. Nic bowiem nie zastąpi dreszczu emocji, gdy uda się w Starbucksie położyć iPada na krzesełku obok i zdybać siedzącą naprzeciwko wycieczkę szkockich dudziarzy...


Źródło: MirrorCase
ipad 7672926323695654335

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga