applefobia
Applefobia
Loading...

Why iPhone?

Gdy konkurent rzuca rękawicę, można ją albo podnieść i stanąć do walki, albo zwiać z podkulonym ogonem. Jest też trzecie wyjście... Ponieważ...

Gdy konkurent rzuca rękawicę, można ją albo podnieść i stanąć do walki, albo zwiać z podkulonym ogonem. Jest też trzecie wyjście... Ponieważ z braku równorzędnego oręża walczyć nie sposób, a podanie tyłów budzi bolesne wspomnienia, na niedawną premierę Samsunga Galaxy S4 Apple odpowiedziało tym, na czym zna się najlepiej - nadętą propagandą.


Dopiero co uruchomiona przez Apple strona "Why iPhone", w naiwnym założeniu jej twórców ma opiewać i wynosić pod niebiosa niezliczone zalety iPhona (1. jest ładny, 2. eee, tego...) w porównaniu z konkurencją. Z kolei o jego wyjątkowości ma świadczyć hasło "Jest iPhone. I jest cała reszta", które dowodzi jedynie, że iPhone tkwi po uszy w stworzonym przez Apple rezerwacie i szybko z niego nie wyjdzie. Równie sugestywnie brzmi "Jest Dacia Logan. I jest cała reszta samochodów...".

W pierwszym punkcie swojego propagandowego elaboratu Apple chwali się tym, że iPhone zgarnia wszelkie możliwe nagrody w dziedzinie konsumenckiej satysfakcji. Już sam wygląd statuetki, przypominającej niekompletny zegar biurkowy, mówi wiele o tym, jak wysokie wymagania mają konsumenci, którzy odczuwają taką satysfakcję z posiadania iPhona.



Zresztą satysfakcja z produktu to rzecz względna, gdy żyjąc w rezerwacie nie doświadczyło się czegoś innego. Która pryta jest najlepsza i najmocniej trzepie? Wiadomo że nasza, lokalna, pędzona przez starego Grzelaka. A że gdzieś tam podobno robią prytę z prawdziwych winogron...

Apple napawa się wyjątkowym wykonaniem iPhona z materiałów najwyższej jakości. Cacuszko jak szwajcarski zegarek. No tak, cała reszta telefonów konkurencji jest zrobiona z tektury, blachy po konserwach wojskowych i gliny zmieszanej ze słomą. Na pierwszy plan wybija się nowatorskie i absolutnie odkrywcze zastosowanie aluminium do wykonania obudowy. Szkło? Jakie szkło? Ktoś widział kiedyś szklaną obudowę w telefonie? Bzdura... I dziwnym trafem, na całej stronie występują wyłącznie białe iPhony 5. Czyżby żadnego nie udało się porządnie pomalować na czarno?

Dla Apple Retina wciąż jest najlepsza na świecie, a iPhone, jako jedyny na świecie, ma wyświetlacz o tak wysokich parametrach. Prawie dałem się przekonać, patrząc z rozczarowaniem na swój skrzypiący telefon z wyświetlaczem 1280x720. Nie wspominając już o nowych słuchawkach z Full HD. No ale Apple ma przecież swoje własne standardy Full HD...

Tak na marginesie - nigdy nie uważałem przesadnego upakowywania pikseli na calu kwadratowym za zbyt sensowne, ale nieprzyjmowanie przez Apple do wiadomości, że są telefony o wyższych parametrach obrazu, przypomina trochę kogoś, kto przesiedział ostatnie dwa lata w piwnicy i upiera się, że grzyby na ścianie są smaczniejsze od prawdziwków.

Apple zachwala niesamowicie długi czas pracy iPhona na baterii. Hmm... ajfoniarze na ogół mają inne wrażenie, a natrętne myśli o najbliższym gniazdku elektrycznym nie odstępują ich przez cały dzień. Owszem, po mniej-więcej ośmiu aktualizacjach systemu udaje się osiągnąć czas pracy baterii iPhona zgodny ze specyfikacją, ale śmiechu jest po drodze co niemiara.

Przy okazji dowiadujemy się, że dzięki wybitnym inżynierom Apple udało się zmieścić niezwykle zaawansowaną technicznie baterię w małym iPhonie. To duży sukces, gdy inni producenci specjalnie muszą robić telefony z większymi ekranami, bo im się baterie nie mieszczą.

iPhone wyróżnia się tym że ma procesor. Fanfastyczny procesor - aż z dwoma rdzeniami. Najszybszy i najoszczędniejszy na świecie. Zrobiony przez Samsunga, jakby ktoś był ciekawy. Natomiast w innych telefonach wciaż używa się czterokotłowych maszyn parowych, ośmiocylindrowych diesli i maszyny Turinga z przystawką na karty perforowane.

iPhone 5 w odróżnieniu od całej reszty badziewnej i skrzypiącej konkurencji ma WiFi i LTE! I ono nawet działa! W niektórych krajach. Nawet marketingowcy Apple są zaskoczeni, jakim cudem udało się zmieścić tak niesamowitą technologię w tak małym telefonie.

iPhone to najpopularniejsza kamera na Flickrze. Trudno się z tym nie zgodzić - tak samo, jak z tym, że największe brwi na każdym zjeździe KPZR zawsze należały do Leonida Breżniewa. Jeśli na wiejskim weselu zrobić konkurs, kto z lokalsów ma najlepszy zegarek, to w cuglach zwycięża Casio kierownika Centrali Nasiennej. A wujka panny młodej z Łomży zawsze można zignorować i zamknąć w kiblu razem z jego Jaeger-LeCoultre.

Niestety, ten sposób rozumowania ma dwa końce.  Bądźmy więc konsekwentni. Skoro popularność w jakimś fotograficznym kołchozie ma być miarą jakości aparatu fotograficznego, to trzeba też pogodzić się z tym, że chińskie barchany są lepsze od majtek Calvina Kleina. Ciekawe, czy fanboje Apple zaczną teraz z dumą paradować w gatkach marki Huang-Hi Clothes International?

iPhone to milion sposobów na rozrywkę z zaufanego i bezpiecznego źródła. Z jedynego dostępnego i słusznego źródła - istnej krynicy mądrości. Za to konkurencja oferuje "miriady pofragmentowanych sklepików", śmietniki pełne groźnego i ryzykownego szajsu. Nie ma to jak siedzieć w pozłacanym więzieniu i dostawać tylko skontrolowane przez wachmanów paczki od dyrekcji pierdla...  A z tym zaufaniem i bezpieczeństwem to bym się tak na miejscu Apple nie rozpędzał, bo jak się okazuje, aplikacje z App Store są o wiele bardziej wścibskie, niż te konkurencyjne.

iPhone ma najbardziej zaawansowany system operacyjny, pełen tak innowacyjnych ficzerów, jak podkupiona w całości Siri i Face Time zrobiony z zajumanych technologii. iPhone pracuje perfekcyjnie, bo Apple ma pełną kontrolę nad hardwarem i softwarem. Natomiast inne telefony wywalają się co pięć minut, a userzy mają chrypę od nieustannego przeklinania, zbolałe palce od codziennego instalowania custom ROM-ów oraz łyse placki na głowie od wyrywania sobie włosów z rozpaczy.

iPhone to jedyny telefon z Siri. Inne telefony nie miały, nie mają i nigdy nie będą mieć sterowania głosowego. Wiedziony wrodzoną wredotą i przekorą właśnie spróbowałem swojej kulawej angielszczyzny i kazałem telefonowi otworzyć Google Maps, a potem znaleźć najbliższą stację benzynową. No i nie mogę, kuźwa, wyjść z podziwu, jak on to zrobił. I to za pierwszym razem!

iCloud to najlepszy sposób na przechowywanie danych. Nie musisz nawet nic robić ani myśleć, bo iCloud wie lepiej, jak nimi zarządzać. Wszystkie urządzenia zarejestrowane na jednym koncie automatycznie współdzielą treści, dane i  dokumenty. Dzięki temu twoja córcia w szkole kasuje twoje służbowe maile i wpisy w terminarzu, za to ty możesz sobie w robocie pooglądać zdjęcia nowej bielizny jej koleżanek w szatni. I jest gites.

iPhone ma wsparcie techniczne od żywych ludzi. To unikat na skalę światową, bo jak powszechnie wiadomo, inni producenci do działów telefonicznej obsługi klienta zatrudniają wyłącznie martwych ludzi albo zwierzęta parzystokopytne. No i dzwoniąc do Apple, trafiasz od razu do właściwego człowieka na drugim końcu linii. Wystarczy tylko porzucać przez chwilę k..wami...


Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga