applefobia
Applefobia
Loading...

Andy Zaky - poślizg na g.wnie, czyli historia z morałem

W słusznie minionym okresie dynamicznego wzrostu cen akcji Apple dało się zauważyć dwie skrajne różn...

W słusznie minionym okresie dynamicznego wzrostu cen akcji Apple dało się zauważyć dwie skrajne różne postawy - jedni rysowali wyssane z palca słupki kursów giełdowych o wysokości Himalajów, a drudzy tarzali się ze śmiechu widząc te brednie. Nie muszę chyba przypominać, że należałem do tych drugich. No i wyszło na moje...





Widoczny na rycinie powyżej zadowolony z siebie (do czasu), wyczesany na rzeżuchę na smalcu osobnik z oczami jak gwiazdy nazywa się Andy Zaky i był swego czasu obiektem moich niewybrednych kpin, gdy popuścił całkowicie wodze fantazji i przedstawił swoją wizję rosnącego w nieskończoność kursu akcji Apple. Jak już wiemy, nieco przestrzelił :)

Jakoś tak wyszło, że - o ile wierzyć donosom od zaprzyjaźnionych świstaków - aktualnie Andy przebywa w gościnnym Afganistanie, w najbardziej oddalonej od wejścia części obszernych jaskiń po Osamie Ben Ladenie, gdzie próbuje ukryć się przed hordami wk..wionych inwestorów, którym wyczyścił portfele, obiecując złote góry i wieczystą erekcję kursu akcji Apple.

Samorodny geniusz, giełdowy wizjoner i finansowy guru przejechał się na swoich przepowiedniach jak Gallowie na g.wnie gęsi kapitolińskich, a jego giełdowe predykcje okazały się jednym wielkim pryknięciem. Moje skromne prognozy okazały się o jakieś 200-300% trafniejsze. W czasie, gdy Zaky rżnął celebrytę, nakręcał koniunkturę i kosił kasę od naiwnych, ja całkiem charytatywnie przepowiedziałem to, co i tak było od początku do przewidzenia.

No, ale wtedy nikt nie słuchał ogrodniczego bajania. Może z wyjątkiem Przemka Pająka, który pierwej wyśmiewał się ze mnie, radząc mi się trzymać z dala od giełdy, a teraz przykładnie publikuje wizerunkowy nekrolog niesławnego Andy Zaky'ego. A było posłuchać ogrodnika...

Gdyby ktoś potrzebował porady, jak inwestować na giełdzie, a zwłaszcza jak grać na zniżkę kursu Apple, to zapraszam do mojego nowootwartego gabinetu analiz giełdowych, postawionego na fundamentach po sławojce, którą borsuk puścił z dymem w Sylwestra. Koszt wizyty - jedna akcja Apple.


giełda 2732000421671285166

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga