applefobia
Applefobia
Loading...

Czego nie stosuje Marek D.?

Być może zastanawiacie się w tej chwili, gorączkowo grzebiąc w pamięci, kim jest Marek D., w jakiej branży jest znanym celebrytą i dlaczego ...

Być może zastanawiacie się w tej chwili, gorączkowo grzebiąc w pamięci, kim jest Marek D., w jakiej branży jest znanym celebrytą i dlaczego nie stosuje tego, czego nie stosuje... Spokojnie, nie trzeba panikować, wszystko się wyjaśni...


Otóż mój ostatni artykuł o nowym trojanie, hasającym sobie po Makach jak zagon Tatarów po żeńskim klasztorze, jak zwykle wywołał zróżnicowane reakcje. Jedni ze zrozumieniem pokiwali głową, drudzy na wszelki wypadek też pokiwali głową, choć czysto towarzysko, bez zrozumienia.

Natomiast pozostali, u których kontakt ze słowem pisanym nie daje już żadnych widocznych zmian na encefalogramie - a wśród nich Marek D., mój wytrwały facebookowy oponent - poszli jak zwykle w zaparte:.
Marek D.: jakie wirusy, jaki antywirus? Nie stosuje ani na MacOS X ani na iOS, za to wczoraj widzialem telefon z androidem i antywirusem na pokladzie. Napisz prosze cos konstruktywnego, ja napisalem ze Nexus 7 jest OK i daje rade a jaki sprzet Appla uznasz za udany?
Powyższa światła wypowiedź powitała mnie na Fejsie, tuż pod zajawką wzmiankowanego artykułu, i jak widać, są jeszcze tacy, którym przemówić do rozumu można już tylko za pomocą piły do trepanacji czaszki i megafonu na baterie R20. Jakie, kuźwa, wirusy? Na OS X? Niemożliwe...

Marek D. nie stosuje żadnych antywirusów i jest mu z tym dobrze. Jak mniemam, należy do tych kozaków, którzy na wakacjach w Somalii bzykają się z kim popadnie nie zawracając sobie głowy żadnymi zabezpieczeniami i wybuchają szczerym śmiechem na widok prezerwatywy. No cóż, a potem rodzina się się dziwi, że nawet na trumnie, która wróciła z Afryki, jest jakaś wysypka...

Marek D. nie pierwszy raz występuje jako mój oponent i samozwańczy rzecznik prasowy Apple, broniąc tej firmy własną piersią i miażdżąc wszystkie moje artykuły prostym argumentem, że Apple i tak jest najlepsze. Rozumując w tych kategoriach, trudno się nie zgodzić z kimś, kto w takim stopniu utożsamia się z produktami jakiejś firmy. Myślę, że zdjęcie układu A4 na jego fejsbukowym profilu mówi samo za siebie.

Można oczywiście z troską pochylić się nad tym przypadkiem nieuleczalnego fanbojstwa i próbować jeszcze przekonywać, argumentować, edukować - ale po co? Lepiej olać to bez schylania, co niniejszym właśnie zamierzam uczynić.

Aha, jest jeszcze jedna rzecz, której Marek D. również nigdy nie stosuje - polskie litery. Jako użytkownik najbardziej zaawansowanego sprzętu Apple i brytyjski gastarbeiter jest z tego obowiązku podwójnie zwolniony.


PS.
Na prośbę o napisanie czegoś konstruktywnego i pozytywnego o produktach Apple muszę przyznać, że przejściówka Lightning - MicroUSB działa bez zarzutu. Naprawdę im się udała...
wirusy 7345506309014129132

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga