applefobia
Applefobia
Loading...

Co się kryje w sterowniku do drukarki?

Właśnie dostałem od jednego z czytelników wielce zastanawiający zrzut ekranu...

Właśnie dostałem od jednego z czytelników wielce zastanawiający zrzut ekranu...



Jeśli dobrze wytężycie oczy, przekrwione od nieustannego reinstalowania Windowsów na swoich skrzypiących i zamulających pecetach, to zauważycie, że ten sterownik do drukarek Epson ma prawie 1 GB objętości.  I jak tu się nie dziwić, że wedle wszelkich statystyk userzy Apple generują największy ruch w sieci, skoro byle driver do drukarki waży więcej, niż cała instalacja Windows XP razem z Service Packami?

Trochę się zacukałem, bo gdy ostatnio kupowałem sobie bezprzewodowy kombajn Epsona, to wszystkie niezbędne sterowniki miały raptem 300 MB.  Mam dojmujące poczucie straty, bo obawiam się, że ominęło mnie coś wyjątkowego, zarezerwowanego wyłącznie dla makjuzerów. A może po prostu Windowsy nie są tak zaawansowane jak OS X?

Bardzo jestem ciekawy, co też takiego kryje się w tym sterowniku, że spuchł do tak niewiarygodnych rozmiarów? Zapewne wysokiej jakości grafiki, dostosowane do wyświetlaczy Retina, z komunikatem - "Drukarka nie odpowiada. Zmień Maka na nowszy model"...

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga