applefobia
Applefobia
Loading...

Kreatywne dziennikarstwo - cz. 2

Całkiem niedawno napisałem dość nudny, ale dobrze przyjęty artykuł o wielce kreatywnych zabiegach różnych mediów , aby za wszelką cenę wykaz...

Całkiem niedawno napisałem dość nudny, ale dobrze przyjęty artykuł o wielce kreatywnych zabiegach różnych mediów, aby za wszelką cenę wykazać wyższość Apple w dziedzinach, w których ustępuje konkurencji. Pora na nową perełkę...

Nasze ulubione MyApple właśnie spłodziło tytuł, który śmiało można zakwalifikować do panteonu kreatywnego dziennikarstwa. Brzmi on ni mniej, ni więcej tak - "Apple wstrzyma sprzedaż Maka Pro na terenie Europy" i na jego podstawie można by wysnuć przypuszczenie, że mocarne i wszechmogące Apple samodzielnie podjęło decyzję o pozbawieniu Europy tego zaszczytu, jakim jest możliwość kupowania najbardziej przestarzałego desktopa świata.

No cóż, gdybym czytywał tylko MyApple i pokrewne publikatory, to może i zadrżałbym pod wrażeniem potęgi Apple, które narzuca Europie swoje warunki, ale akurat w tym przypadku skończyło się na ostrym napadzie czkawki ze śmiechu.

Po wypiciu pięciu szklanek wody, przyniesionych troskliwie przez borsuka, zrobiło mi się trochę lepiej, ale na prośbę o szóstą szklankę borsuk odmówił, twierdząc że z toalety już wybrał wszystko do sucha, a do umywalki nie może dosięgnąć. Czkawka przeszła mi jak ręką odjął. Ale ja nie o tym...

Tak naprawdę wstrzymanie sprzedaży Maka Pro w Europie to wcale nie decyzja Apple, ale efekt zakazu, związanego z jego niebezpieczną i niedostosowaną do przepisów konstrukcją. Zresztą o tym już przecież pisałem, więc nie ulega wątpliwości, że tytuł w MyApple to zwykłe robienie dobrego wrażenia w sytuacji, gdy właśnie zes.ałeś się w zbroję.

Równie dobrze można napisać "Bezrobotni nie chcą jeździć samochodami Rolls-Royce", "Polacy nie będą odwiedzać USA bez wiz" albo "Białoruś wstrzymuje załogową misję na Saturna". W sumie ja też mógłbym pod wielkim tytułem ogłosić na Applefobii, że "Ogrodnik nie będzie się stołować londyńskim hotelu Claridge's" po tym, jak mnie stamtąd wyrzucili za uświnienie obrusa, kradzież srebrnej łyżeczki, niezapłacenie rachunku i pogryzienie Gordona Ramseya przez borsuka...


kreatywne dziennikarstwo 1663626052925706121

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga