applefobia
Applefobia
Loading...

MacBooki tanieją. Świat nie wierzy swemu szczęściu.

Apple właśnie postanowiło podnieść sobie statystyki sprzedaży i zgarnąć dla siebie jeszcze większą część rynku PC , drastycznie obniżając ce...

Apple właśnie postanowiło podnieść sobie statystyki sprzedaży i zgarnąć dla siebie jeszcze większą część rynku PC, drastycznie obniżając ceny MacBooków. Czyżby walka z konkurencją za pomocą amazingu już nie przynosiła efektów?



Jest parę sposobów na zwiększenie sprzedaży swoich produktów. Już nawet dobry wojak Szwejk radził pewnej karczmarce, że jeśli chce sprzedawać dwukrotnie więcej piwa, wystarczy lać kufle do pełna. Inny sposób to, na przykład, robienie czegoś lepiej niż konkurencja.

Jednak w przypadku Apple takie metody nie wchodzą w grę. Trudno się spodziewać, żeby w imię podnoszenia statystyk Apple do każdego zakupionego MacBooka dorzucało gratis drugiego. Również zrobienie jeszcze lepszych MacBooków nie jest możliwe, bo one już są najlepsze.

Skoro jednak traci się udziały w rynku, a miażdżenie konkurencji za pomocą "legendarnej jakości, fantastycznych osiągów i komfortu użytkowania MacBooków" jakoś nie przynosi rezultatów, trzeba sięgnąć po środki ostateczne. Dlatego księgowi Apple obliczyli, że jeśli obniży się zysk na sztuce z 320% do 280%, to spadek cen zaszokuje cały świat, a Apple i tak wyjdzie na swoje.

Co jednak zrobić, żeby to nie wyglądało na paniczną wyprzedaż? To akurat jest proste. Szast-prast, wlutowuje się ciut szybszy procesor i już mamy nowy model - MacBook "Early 2013" - który można teraz wystawić jako całkiem nową maszynę w super promocyjnej cenie.

Nie jestem pewien, czy to już jest ten przełom, rewolucja w branży i całkiem nowa linia produktów, którą zapowiadał TimKuk, ale tak czy siak - dynamika Apple robi wrażenie...

Wybaczcie, że nie powiem wam dokładnie, co i o ile potaniało, ale prawdę mówiąc, guzik mnie to obchodzi. Wolałbym już zainwestować w parę Dreamlinerów od Boeinga, niż w coś od Apple. Zresztą zainteresowani wiedzą, gdzie szukać. Powiem wam natomiast, że nie wszyscy dali się wziąć na lep taniości i wcale nie są zadowoleni z obniżek.

Na naszym ulubionym MyApple słychać krytyczne głosy wobec tej ryzykownej innowacji Apple, a najbardziej dojrzałym komentatorem okazał się niejaki Yurek90:
O nie, teraz wszyscy łącznie z gimbusami na czele będą kupowali maki... szczerze mówiąc wolałem te wysokie ceny...
Yurek90, jako jeden z nielicznych makjuzerów ma świadomość, że MacBooka nie kupuje się dla jego wyjątkowych zalet (choć trudno mi jakieś znaleźć), nie dla niesamowitych osiągów, nie dla fantastycznej wygody korzystania z NZSOŚ, nie dla wysokich temperatur i badpikseli na żółtej Retinie, nie dla profesjonalnych możliwości i unikalnego oprogramowania... O nie!

Za MacBooka przepłaca się dlatego, żeby choć tym jednym różnić się od gimbusa. Ot co!

macbook 3599468944489383664

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga