applefobia
Applefobia
Loading...

Nowy kampus Apple - już mają model!

Apple to prawdziwy mistrz modelarstwa. Najpierw, podczas sławetnej konferencji " 75% Produktó...

Apple to prawdziwy mistrz modelarstwa. Najpierw, podczas sławetnej konferencji "75% Produktów Urojonych" pokazali wydrukowany na drukarce 3D model Maka Pro w skali 1:1, a teraz zaprezentowali światu model swojego nowego kampusu.

Panowie Oppenheimer i Whisenhunt, dyrektorzy Apple od finansów i nieruchomości, parę dni temu dokonali uroczystego odsłonięcia perfekcyjnie wykonanej makiety nowej siedziby Apple. Na wszelki wypadek w bliżej nieokreślonej skali...



Okrągły kampus Apple w niemal wszystkich publikacjach jest upierdliwie określany jako "statek kosmiczny", "statek matka", "UFO" itd. Taa... To dość egzaltowane skojarzenie w odniesieniu do największej technologicznej firmy w tym rejonie Cupertino i dostarczyciela kosmicznych technologii w opakowaniach z poliwęglanu....

Jak dla mnie, kształt kampusu to subtelna sugestia kręcenia się w kółko, co ostatnio jest podstawowym kierunkiem rozwoju Apple. Oczywiście sytuacja nie jest beznadziejna i Apple ma tu wiele do osiągnięcia - bowiem jeśli biegać w kółko z prędkością światła (co w końcu im się uda), to można nawet dogonić własną d.pę.

Okrągły kampus to również czytelna metafora rezerwatu, odgrodzenia się od reszty niedobrego, skrzypiącego i niekompatybilnego świata za pomocą wysokiego muru, aby móc spokojnie przechadzać się pośród brzoskwiniowych gajów, sadów i ruczajów, i napawać się własną zajebistością z dala od szyderczego rechotu hejterów.




Apple jakoś nie ma szczęścia do designerów zewnętrznych. Przecież Jonathan Ive zrobiłby to lepiej. I bardziej kolorowo. A tymczasem po dziobatym i kanciastym jachcie Steva Jobsa przyszła pora na okrągłą zagrodę dla kilkunastu tysięcy pracowników.



Makieta kampusu została wykonana z niebywałym realizmem i dbałością o szczegóły. Na zdjęciach tego nie widać, ale podobno poprzyczepiane na okolicznych drzewach sztuczne wiewiórki mają dziuple pełne orzeszków, w śmietnikach są pety po miniaturowych skrętach, o perfekcyjnie odtworzonych borsuczych bobkach w trawie nawet nie wspominając.

Jak wynika z przecieków, makieta jest zelektryfikowana - w gniazdkach jest prąd (stosownie do skali makiety - około 1,4 V), a malutkie iMaki i MacBooki w pokoikach pracują pod kontrolą specjalnie na tę okazję napisanego µOS X 1.0. Podobno nawet się nie wywala i można przez Internecik ściągnąć z µTunes popiskiwania Justina Biebera.

Jeśli wytężycie wzrok, dostrzeżecie wewnątrz budynku maleńkie ludzkie postacie. Mówi się, że sam Jonathan Ive wraz z TimKukiem - kłócąc się zawzięcie o szczegóły, kolory dodatków i rozmiary - stroili figurki pracowników w ubranka uszyte przez kupertyńską sekcję haute-couture. Przynajmniej wyjaśniło się, po co zatrudniali projektanta od Yves Saint Laurenta.



Jak widać na poniższej rycinie, projektant kampusu zapobiegliwie przewidział sześciopasmową autostradę, prowadzącą do podziemnej części budynku, gdzie ma się znajdować centralny dział reklamacji sprzętu i usług. Wyjazdu nie przewidziano. Drzewka brzoskwiniowe podobno fantastycznie rosną na naturalnym kompoście.



Na dachu, wbrew moim wcześniejszym przypuszczeniom nie będzie hipodromu dla rydwanów członków zarządu Apple, zaprzężonych w krnąbrnych pracowników kampusu. Dach ma być pokryty panelami słonecznymi, które będą wytwarzać czystą, ekologiczną energię elektryczną. Ma ona być użyta do zasilania oświetlenia w węglowej kotłowni CO i hali opalanych ropą generatorów, wytwarzających prąd dla całego kampusu.



Zupełnie przy okazji i poniekąd niechcący, natrafiliśmy na intrygującą zagadkę. Na zdjęciu makiety parkingu dla pracowników widać tajemnicze, zunifikowane ameliniowe samochodziki. Wyjaśnienia są dwa. Albo kutwy z księgowości poskąpiły na prawdziwe matchboxy, albo mamy do czynienia z przeciekiem, jak będzie wyglądał oczekiwany od lat iCar...



Budowa kampusu ma się rozpocząć niebawem, ale na przeszkodzie stanęły problemy techniczne z wielkimi taflami giętego szkła, które mają pokryć elewację budynku.



Szkło, obrabiane innowacyjną metodą gięcia na zimno, ciągle pękało. Rozwiązanie przyniosła dopiero świeżo odkryta technologia, będąca produktem ubocznym prac nad Makiem Pro. Po użyciu walcarki na gorąco, zrobionej z okrągłych, przegrzewających się prototypów Maka Pro, udało się uzyskać pięknie zakrzywione tafle szkła okiennego.

Ledwo szkło ostygło, okazało się, że nie tak łatwo znaleźć krzywe ciężarówki i przewieźć okna na plac budowy. Podobno są duże straty w transporcie. Ale to nic. Z odpadów zrobi się szkiełka do iWatcha...


Źródło: Mercury News


CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? DOŁĄCZ DO APPLEFOBII!



model 998337407449203835

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga