applefobia
Applefobia
Loading...

Siri jest fantastyczna, tylko nikt już jej nie chce używać

Odkąd pojawiła się Siri, Apple nieustannie zasypywało nas mnóstwem reklam i propagandowego bełkotu...

Odkąd pojawiła się Siri, Apple nieustannie zasypywało nas mnóstwem reklam i propagandowego bełkotu o jej niezwykłej przydatności w codziennym życiu. Z kolei ja uparcie twierdziłem, że Siri jest potrzebna jak paznokcie w przełyku. No i wygląda na to, że znowu wyszło na moje. Prorok czy co?...

Moje poglądy na temat Siri nie są całkiem wyssane z palca. Od ponad roku mam telefon z identyczną funkcjonalnością, ale prawdę mówiąc, wolę już gadać do swojego psa. Przynajmniej czuję, że jestem rozumiany. I wcale nie chodzi o poprawną angielszczyznę...

Z mojej praktyki wynika, że o wiele prościej jest zrobić coś jednym-dwoma kliknięciami (jeśli masz dobrze spersonalizowany telefon) niż powtarzać do znudzenia, aż sztuczna inteligencja zrozumie, o co ci chodzi, po czym i tak zrobi co innego...

Siri działa tylko tam, gdzie sięga Internet, więc jeśli gdzieś w głębi lasu masz ręce zajęte akurat oganianiem się od grizzly, to i tak Siri nie wezwie ci pomocy, choćbyś darł się nawet z oxfordzkim akcentem i dykcją, której nie powstydziłby się sir Alec Guinnes de Cuffe.

W miejscach bardziej cywilizowanych również wstyd gadać do telefonu, bo jak tu na głos pytać Siri o najlepszą maść na hemoroidy, gdy właśnie siedzisz w restauracji? Piętnaście sekund klikania w klawiaturę załatwia sprawę o wiele dyskretniej, a odpowiedź również jest na piśmie, zamiast oznajmiania jej na głos.

Rola Siri sprowadza się głównie do stwarzania iluzji obcowania z zaawansowaną technologią i robienia wrażenia, że telefon cię rozumie, a w praktyce do eksperymentów podczas siedzenia na kiblu. Owszem, można nią popisać się w mniej rozgarniętym towarzystwie, no ale ileż razy dziennie, u licha, można z głupawym uśmiechem pytać "What is the weather today?" czy "How much is two plus two?"...

Wygląda na to, że podobne poglądy na funkcjonalność Siri ma przytłaczająca większość praktykujących ajfoniarzy, bowiem niedawne badania wykazały, iż spośród wszystkich userów nowego iOS 7 aż 85% w ogóle nie korzysta z cyfrowej asystentki Apple. Zaledwie 15% ankietowanych sięgnęło po Siri, a co gorsze, prawie połowa z nich była rozczarowana jej działaniem.



Ergo: skuteczność przełomowego wynalazku Apple sięga jakichś 8-9%. Ja wiem, userzy iOS 7 to nie cała populacja ajfoniarzy, ale ostatnio Apple chwaliło się, że ten szalenie popularny nowy iOS ma najszybszą adopcję w historii i najwięcej userów. No więc niech będzie nawet 12%. Tak czy siak - oszałamiający wynik, jak na technologię, która podobno miała zrewolucjonizować interakcję z telefonami, nieprawdaż?

Źródło" CNet


CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? DOŁĄCZ DO APPLEFOBII!



siri 9197546243766555389

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga