applefobia
Applefobia
Loading...

Slo-Mo, Low-Res, czyli jak Apple zajumało piksele

Jedną z głośno zachwalanych przez Apple przełomowych innowacji w nowych iPhonach było ultraszybkie...

Jedną z głośno zachwalanych przez Apple przełomowych innowacji w nowych iPhonach było ultraszybkie filmowanie z prędkością 120 klatek na sekundę w rozdzielczości 720p. Bardzo kusząca perspektywa dla wszystkich amatorów oglądania różnych banalnych zdarzeń w zwolnionym tempie...

Jak się jednak okazuje, z tą rozdzielczością 720p nie do końca jest tak, jak powinno, bowiem ptaszki ćwierkają, że Apple oszukuje na pikselach, a rozdzielczość jest czysto marketingowa.  Za pomocą dość pogmatwanego wywodu, opartego na porównaniu jakości obrazu z różnych kamer, specjaliści z GSM Arena doszli do wniosku, że ultraszybkie filmy są kręcone przez iPhona w rozdzielczości 480p, a dopiero potem sztucznie przeskalowywane do 720p.



Jak się tego dopatrzyli - nie wiem, ale gotów jestem uwierzyć w tę rewelację, bo pamiętam, że oszukańcze gmeranie w parametrach obrazu to nie pierwszy taki wynalazek Apple. Kiedyś już próbowali sztuczek z oszukiwaniem na rozdzielczości, wynajdując unikalny i niespotykany poza granicami rezerwatu, własny standard 3/4 Full HD.

Widocznie również i tym razem ktoś w Cupertino doszedł do wniosku, że ajfoniarze, oszołomieni ilością klatek na sekundę i podziwianiem podskakujących cycków w zwolnionym tempie, nie zwrócą uwagi na gorszą jakość obrazu, więc po cholerę przemęczać nowy wspaniały 64-bitowy procesor iPhona? A że jak głosi stara mądrość ludowa - równowaga w ekosystemie musi być zachowana - skoro dołożyli klatek, to w zamian zajumali piksele...


CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? DOŁĄCZ DO APPLEFOBII!



rozdzielczość 8742817459756383964

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga