applefobia
Applefobia
Loading...

Beats by Apple - na złość Samsungowi

Jakiś czas temu wyobraźnię fanów Apple rozbudziły informacje o szykującym się przejęciu Beats Elec...

Jakiś czas temu wyobraźnię fanów Apple rozbudziły informacje o szykującym się przejęciu Beats Electronics przez Apple. Sytuacja komplikowała się z dnia na dzień, a wszyscy nieustannie zachodzili w głowę - na cholerę Apple kolejna firma za 3,2 miliarda dolarów?

Pierwszym oficjalnym (choć w tym stanie podobno nie powinno się podejmować czynności prawnych) potwierdzeniem transakcji było oświadczenie pląsającego i nawalonego Dr.Dre, że został właśnie pierwszym miliarderem hip-hopowej sceny:




Potem zaczęły się spekulacje, po co to wszystko. Niektórzy twierdzili, że dzięki przejęciu znanej marki Apple zamierza podnieść atrakcyjność i jakość słuchawek dodawanych do iPhonów. Żeby iPhone był jeszcze bardziej lajfstajlowy, cool i trendy. No cóż, HTC już tego próbował, ale przejechał się na przereklamowanych słuchawkach od Dr.Dre jak Radek Majdan na krowim placku podczas inauguracji "Orlika" w Tarnawie Górnej i współpraca się skończyła...

Pomysł z słuchawkami jest tym bardziej idiotyczny, że po pierwsze prędzej Żelazny Bank z Braavos zacznie udzielać kredytów hipotecznych, niż Apple uda się zrobić porządne słuchawki, a po drugie - sygnowane przez Beats Audio słuchafony i tak są już mocno przewartościowane, więc po obrandowaniu ich logiem Apple i dołożeniu kolejnej marży i podatku od lansu osiągnęłyby ceny dostępne jedynie dla ruskich nowobogackich. No i może dla Lavisha...

Być może nawet jacyś jabłkowi audiofile daliby się nabrać na takie super-ekstra-mega-słuchawki, płacąc po kilkaset dolców za każde logo? Skoro potrafią wydać 300 dolców na gumowe czopki pod MacBooka dla "poprawy brzmienia" zintegrowanej karty dźwiękowej wartej w hurcie $8,90... Coś jak kupienie za 1700 zł magnetyzera do Lanosa, aby obniżyć spalanie o 0,04% i oszczędzić na paliwie 50 zł rocznie. No, ale w rezerwacie rachunek ekonomiczny rządzi się innymi zasadami...

Kolejne domysły były takie, że Apple chodziło o szerokie kontakty Dr.Dre i Jimmy'ego Iovine w branży muzycznej, ewentualnie o technologię strumieniowanie muzyki, czy wreszcie o jakieś pomysły i patenty na rozwój Apple TV. Złośliwi twierdzili też, że Apple musi się podpierać wizerunkowo innymi znanymi i rozpoznawalnymi markami, bo samo traci pozycję lidera.

Prawda jednak jest inna i zgodnie z ideą brzytwy Ockhama najprostsza z możliwych - Apple kupiło Beats... na złość Samsungowi. Samsung jakiś czas temu wyraził zainteresowanie współpracą z Dr.Dre, więc Apple, nie bacząc na koszta, natychmiast wybuliło 3,2 mld dolców na Beats Audio, żeby tylko ta popularna marka nie dostała się w łapy znienawidzonego konkurenta. I tu dochodzimy do dwóch bardzo interesujących teorii, a każda z nich świadczy o tym, że Apple dało się wydudkać na strychu jak pensjonariuszka szwoleżerowi.

Pierwsza teoria, przedstawiona przez Antyweb, mówi, że Apple zdrowo przepłaciło za Beats, podpuszczone przez Dr.Dre i Jimmy'ego Iovina właśnie plotkami o możliwej współpracy z Samsungiem. Chłopaki w ten sposób podbili cenę swojej marki, a Apple złapało haczyk i zapłaciło o wiele więcej, niż całe Beats Audio jest warte razem z biżuterią, ciuchami i samochodami Dr.Dre.

Druga teoria, do której autorstwa skromnie się przyznaję, jest taka, że to Samsung wprowadził właśnie w życie swój przebiegły plan i zamierza wykończyć Apple w taki sam sposób, jak prezydent Reagan wykończył Ruskich, wciągając ich w "Gwiezdne Wojny". Scenariusz jest prosty - Samsung będzie wpuszczał Apple w morderczą spiralę wydatków, pozorując zainteresowanie jakąś firmą, marką czy technologią, a Apple jak pies Pawłowa natychmiast zareaguje, kupując ją w przekonaniu, że sprzątnęło konkurentowi sprzed nosa wyjątkową okazję.

Beats Audio, kupione dla zablokowania Samsunga już kosztowało Apple 3,2 mld dolców, a w kolejce czekają następne wydatki. Słychać plotki, że zarząd Samsunga chce sobie sprawić służbowe Bentleye, Rolls-Royce'y i Maybachy, więc zapewne w kolejnym ruchu Apple wykupi na złość te firmy, żeby prezesi rywala musieli chodzić na piechotę. To będzie głupi ruch, bo jak zaczną chodzić na piechotę, to zapewne będą chcieli napić się Coca-Coli i pojeść frytek w McDonaldzie...





samsung 1525467515240983054

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga