applefobia
Applefobia
Loading...

Randka z TimKukiem - podsumowanie

Zakończona wczoraj aukcja, w której wygraną był wspólny lunch z TimKukiem, potwierdziła smutny fak...

Zakończona wczoraj aukcja, w której wygraną był wspólny lunch z TimKukiem, potwierdziła smutny fakt, że rynkowa wartość CEO Apple mocno spadła od zeszłego roku. Tylko 330.000 dolarów? No wstyd... Czyżby TimKuk aż tak bardzo się zdewaluował?

Wynik aukcji jest rozczarowujący, gdy weźmie się pod uwagę, że zwycięzca poprzedniej edycji zapłacił aż 610.000 dolców za przyjemność wypicia filiżanki kawy z najpotężniejszym CEO świata. W tym roku dwie osoby zjedzą w siedzibie Apple obfity posiłek z atrakcjami już za jedyne 330.000 dolarów. Jak więc by nie patrzeć, wypada po 165.000 na głowę, czyli towarzystwo TimKuka od zeszłego roku potaniało niemal czterokrotnie.

Sama aukcja, stojąca w miejscu przez parę tygodni i zamulająca jak komputer z pirackim Windows, nabrała rozpędu dopiero w ostatnich minutach, przy czym dało się zauważyć spore zdenerwowanie i chaos umysłowy u niektórych uczestników. Jakiś nieszczęśnik o nicku m******y przebijał sam siebie - i to trzykrotnie, z 220 na 300 tysięcy - zupełnie niepotrzebnie narażając na koszta siebie i innych licytujących. Inny - A*****1 - podbił własną cenę o 15 tysięcy. A i tak wygrał kto inny... Gdyby nie te pożałowania godne incydenty, aukcja zapewne nie przekroczyłaby 250.000 dolarów.



Moim zdaniem następnej aukcji nie będzie. Może się bowiem okazać, że w miarę postępującej dewaluacji TimKuka wynik licytacji nie przekroczy 15 tys. dolarów, a grupowym zwycięzcą zostanie załoga fabryki Foxconna, dzięki czemu lunch z CEO Apple wyjdzie im taniej, niż miska ryżu w zakładowej stołówce. A to byłby już spory cios wizerunkowy dla Apple...


Źródło: Charity Buzz


Tim Cook 1792427435394294604

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga