applefobia
Applefobia
Loading...

Hej, kto fanboj, na bagnety!

Młodsza hipsteria może nie kojarzyć tytułowego zawołania, ale mnie od razu przyszła do głowy " Warszawianka 1831 roku" , gdy prz...

Młodsza hipsteria może nie kojarzyć tytułowego zawołania, ale mnie od razu przyszła do głowy "Warszawianka 1831 roku", gdy przeczytałem tytuł artykułu informującego, że Apple planuje montować w następnych generacjach iPhona uchwyt bagnetowy...

W pierwszym odruchu pomyślałem sobie, że taki iPhone z bagnetem to doskonały pomysł. Bagnet przyda się do obrony przed watahą zaplutych hejterów, w razie napaści w parku miejskim wieczorową porą można pozbawić gwałciciela przydatków i czmychnąć nie narażając na szwank hipsterskiej cnoty, albo - w ostateczności - otworzyć sobie żyły z rozpaczy, że rdzewieją ci pozłacane styki we wtyczce Lightning.

Dalsza lektura artykułu w Apple Insider wyjaśnia jednak wszelkie wątpliwości i pozbawia złudzeń. Okazuje się, że Apple jest do tego stopnia przekonane o zaletach iPhonów jako aparatów fotograficznych, że opatentowało wynalazek o wielce mylącym tytule "Mechanizm mocowania bagnetu". A chodzi oczywiście o kupertyńską wersję bagnetu do obiektywów fotograficznych, znanego wszystkim użytkownikom oldskulowych lustrzanek.

Patent jest objaśniony na rycinach, które nie pozostawiają żadnej wątpliwości, że Apple ma bardzo ambitne plany uczynienia z iPhona regularnego aparatu fotograficznego z całym systemem wymiennych obiektywów:





Oczywiście minie jeszcze trochę czasu, zanim opanują takie detale jak napęd i zasilanie mechaniki obiektywów. Może nawet po drodze wynajdą i opatentują silnik ultradźwiękowy pracujący na częstotliwościach akustycznych... A jaki będzie skutek tej fotograficznej rewolucji? Jak zwykle - bardzo kreatywny i przyciągający uwagę, bo fanboje Apple przecież lubią się wyróżniać w tłumie...




patent 186621720133577462

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga