applefobia
Applefobia
Loading...

Entuzjastyczna reakcja giełdy - akcje Apple idą w górę

Giełda to kapryśne zwierzę - nigdy nie wiadomo, jaka informacja wywoła panikę lub euforię wśród ak...

Giełda to kapryśne zwierzę - nigdy nie wiadomo, jaka informacja wywoła panikę lub euforię wśród akcjonariuszy. Zwłaszcza giełdowe notowania Apple to istna rosyjska ruletka...

Jak doniosło nasze ulubione MyApple, giełda entuzjastycznie zareagowała na ogłoszone przez Apple wyniki finansowe za drugi kwartał 2014 roku. Wyniki do tego stopnia zachwyciły inwestorów, że na 5-procentowy wzrost przychodów firmy giełda odpowiedziała aż 8-procentowym wzrostem kursu akcji Apple. Pewnie dlatego, że przychody okazały się trochę wyższe niż ostrożne przewidywania pesymistów...

W wartościach bezwzględnych wygląda to tak, że dzięki entuzjastycznej reakcji giełdy papiery Apple podrożały o niecałe 50 dolców, wspinając się do pułapu 570 dolców za sztukę. Z równie entuzjastyczną, aczkolwiek odwrotną reakcją giełdy mieliśmy do czynienia w styczniu tego roku, gdy akcje ni stąd, ni zowąd zwaliły się na łeb z 550 na 500.




Jak widać na załączonej powyżej rycinie, mamy więc do czynienia raczej z odrabianiem strat, niż z triumfalnym biciem giełdowych rekordów. Jeśli przypomnieć jeszcze drobny fakt, że w 2012 roku akcje Apple kosztowały po 700 dolców, do którego to poziomu nadal sporo brakuje, to jakoś nie widzę powodów do świętowania.




Jak dla mnie, to cały ten entuzjazm rezerwatu przypomina egzaltowane postękiwania hrabiny, której komuna łaskawie zwróciła zagrzybioną kawalerkę z portretem Lenina w zamian zagrabionego i doprowadzonego do ruiny jej własnego pałacu z kolekcją dzieł sztuki, ale najwidoczniej fanom Apple niewiele wystarczy do szczęścia...


giełda 3148663736147378513

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga