applefobia
Applefobia
Loading...

Zabawa w chowanego, czyli biurko z dziurą na Maka Pro

Posiadanie lajfstajlowej stacji roboczej Mac Pro to niewątpliwy prestiż, chwała i poprute na d.pi...


Posiadanie lajfstajlowej stacji roboczej Mac Pro to niewątpliwy prestiż, chwała i poprute na d.pie rurki (wskutek permanentnego pęcznienia z dumy). Są jednak tacy, którzy woleliby ukryć Maka przed szyderczymi spojrzeniami hejterów...

Powodem do szyderstw i wynikającej z nich zabawy w chowanego jest uprawiany przez Apple downsizing, wskutek którego Mac Pro jako najmniejsza na świecie stacja robocza ma bezprecedensowe możliwości rozbudowy, a po przypięciu wszystkich niezbędnych kabli od peryferiów i akcesoriów, które nie zmieściły się wewnątrz obudowy, wygląda jak senny koszmar poławiacza ośmiornic:


Oczywiście można by Maka schować pod blatem, ale nie jest to takie proste ze względu na wynaleziony przez Apple innowacyjny, wertykalny system chłodzenia. To właśnie dla power-userów i profesjonalistów nade wszystko ceniących sobie chłodne jądra oraz dla użytkowników o wyrafinowanym poczuciu estetyki i osób miłujących minimalizm, stworzone zostało biurko, pozwalające pozbyć się widoku niezliczonych przewodów bez zakłócania wentylacji Maka Pro.

Biurko, podobnie jak inne meblarskie wynalazki z rezerwatu, jest wyposażone w dedykowaną dziurę, ściśle określającą położenie komputera - uniwersalne dla wszystkich użytkowników. Dzięki zapobiegliwości twórcy biurka, dziura ma tak dobraną głębokość, żeby wyeksponować logo Apple, co nie tylko dodaje prestiżu, ale też umożliwia wygodne kiepowanie zapobiega pomyleniu Maka z popielniczką...



Źródło: Cult of Mac


meble 1374917395050249176

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga