applefobia
Applefobia
Loading...

Naprawili MacBooka Air. Po trzech latach...

Aż całych trzech lat było trzeba, aby geniusze z Cupertino uporali się z własnoręcznie stworzonym...


Aż całych trzech lat było trzeba, aby geniusze z Cupertino uporali się z własnoręcznie stworzonymi usterkami, które nękały MacBooki Air z 2011 roku. Doprawdy, imponujące tempo...

Młodsi stażem czytelnicy Applefobii mogą tego nie pamiętać, ale spora partia MacBooków Air debiutujących w połowie 2011 roku odznaczała się bardzo ciekawymi właściwościami. Otóż po tzw. uśpieniu, za cholerę nie dało ich się ponownie uruchomić. Nie pomagało strzelanie z torebek po cukrze trzcinowym, oblewanie lodowatą wodą gazowaną Perrier ani nawet łaskotanie piórem flaminga w słabiznę pod spodem unibody.

Co więcej, gdy już metodą prób i błędów udawało się przywrócić MacBooka do życia, wentylatory dostawały nagłego pie.dolca i zaczynały wyć na pełnych obrotach, jakby szykowały się do awaryjnego startu z Jowisza. Podobno można było je uciszyć, usypiając MacBooka...

No i wreszcie, po trzech latach heroicznej, wytężonej pracy w tajnych kupertyńskich laboratoriach R&D, kosztem 12 mln dolarów dziennie, geniusze z Apple wpadli na trop usterki we własnoręcznie zaprojektowanym netbooku pracującym pod kontrolą napisanego przez siebie systemu operacyjnego.

Właśnie ukazała się aktualizacja firmware do przysypiających i wyjących MacBooków Air. Ściągajcie, próbujcie. A jak nie zadziała, to zawsze można się pocieszyć jakąś ładną naklejką...


Źródło: Cult of Mac


usterka 162588699227335856

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga