applefobia
Applefobia
Loading...

Chrońcie swój RAM!

Jeśli uznać za prawdziwe przysłowie, że "potrzeba jest matką wynalazku", to logiczne wydaj...

Jeśli uznać za prawdziwe przysłowie, że "potrzeba jest matką wynalazku", to logiczne wydaje się, że im bardziej dramatyczna potrzeba, tym bardziej dramatyczne rodzi wynalazki. W tym kontekście Apple zdecydowanie nie wygląda na sierotę, a jego stara musi naprawdę być w tarapatach...





Fatalny błąd, który Apple zrobiło w nowym cienkim 27-calowym iMaku, umożliwiając swobodny dostęp do pamięci RAM, okrutnie mści się na jego posiadaczach. Jeśli wierzyć doniesieniom Cult of Mac, jabłkowy rezerwat jest teraz nękany przez plagę kradzieży pamięci z iMaków.

Notorycznie okradane są mianowicie komputery w amerykańskich korporacjach, hotelach, szkołach i innych miejscach, gdzie ktoś wpadł na niedorzeczny pomysł wyposażenia pomieszczeń w iMaki, i gdzie każdy przybłęda może niepostrzeżenie dorwać się do klapki z tyłu komputera. Ten podły proceder dotyka bez różnicy wszystkie iMaki - i te stojące, i te wiszące. Co ciekawe, jakoś nie giną napędy optyczne...

Kradzież pamięci z komputera, a już zwłaszcza z przecudnej urody iMaka, to straszna niegodziwość. To tak, jakby ukraść rower ojcu Mateuszowi, jakby zajumać białe kozaczki Ukraince z leśnej pomocy drogowej, jakby świsnąć emerytowi sztuczną szczękę... Ale fakty są nieubłagane - właśnie takie rzeczy zdarzają w pięknym i dostatnim rezerwacie Apple.

Myślę, że mają na to wpływ dwie okoliczności. Po pierwsze, przy tak skandalicznych cenach RAM-u, jakich Apple żąda od swoich klientów, wcale się nie dziwię kradzieżom - mając w perspektywie wydanie ponad 900 zł za 8 GB pamięci, też wolałbym wynająć pokój w hotelu i zajumać RAM z iMaka. A po drugie, pamięć to jedyna rzecz, jaką da się ukraść z iMaka bez użycia przyssawek...

Pora przejść do sedna sprawy. Jeśli żyjecie w ciągłym strachu, że jakiś nowo poznany kolega, którego zaprosicie na towarzyską kolację ze śniadaniem, podstępnie i skrycie zajuma wam pamięć z iMaka - jest na to sposób! Portal MacLocks za skromne 40 dolców opchnie wam patentowy kawałek blaszki, która zablokuje każdemu intruzowi dostęp do klapki. Coś takiego:



Ten filmik, nakręcony przez jakiegoś idiotę w pionowym formacie (oczywiście iPhonem), wyjaśnia wszystko:




Prosta sprawa! Jak widzicie, żeby uniemożliwić kradzież RAM-u i iMaka, wystarczy zablokować Kensingtonem wtyczkę zasilania. Zdziwieni? Mnie też urzekł pomysł, żeby dostawać się do wnętrza komputera przez gniazdko zasilania. Od dziś będę zawsze otwierał maskę w samochodzie, wpychając paluchy do rury wydechowej...



CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? DOŁĄCZ DO APPLEFOBII!

wynalazek 614274546144402832

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga