To rozjaśni wam dzień...
Apple już oficjalnie spamuje wybrane osoby z towarzyskiej śmietanki zaproszeniami na konferencję 10 września, która ma się odbyć pod hasłem ...
https://applefobia.blogspot.com/2013/09/to-rozjasni-wam-dzien.html
Apple już oficjalnie spamuje wybrane osoby z towarzyskiej śmietanki zaproszeniami na konferencję 10 września, która ma się odbyć pod hasłem "This should brighten everyone's day". Czymże to Apple zamierza rozjaśnić nasz dzień powszedni? Czyżby kupili fabrykę "Lentilków"?
W środowiskach applefanów pohukuje się radośnie, że Apple pokaże na konferencji całkiem nowe iPhony - i to aż dwa nowe modele - iPhone 5S i iPhone 5C. Co za przepych... Jak zwykle, do roboty wzięli się znawcy ukrytej symboliki i analizując grafikę zaproszenia doszli do wniosku, że na premierze Apple oszołomi nas całą gamą kolorowych iPhonów. W którymś z bąbelków dopatrzyli się nawet złotego iPhona 5S.
Natomiast jeśli chodzi o lifting zeszłorocznego modelu iPhona za pomocą pozłacania, to dostrzegam tu jedynie przejaw dekadenckiego manieryzmu, który - ujmując rzecz prościej - można zawrzeć w prostych, żołnierskich słowach: "panowie, skończyły nam się, k..wa, pomysły..."
Swoje nowe telefony Apple pokaże również na osobnej konferencji, zorganizowanej dzień później, 11 września, specjalnie na potrzeby rynku chińskiego. Dlaczego dzień później? Prawdopodobnie z tego powodu, że zarząd Apple - mimo domniemanego dysponowania najbardziej zaawansowanymi technologiami świata - jeszcze nie opanował bilokacji ani podróży w czasie.
Geniusze z Cupertino polecą do Chin normalnie, jak zwyczajni ludzie - samolotem. A to, że chińska premiera iPhonów odbędzie się dopiero dzień później, nie ma żadnego znaczenia. Chińczycy i tak mieli te telefony w rękach już dużo wcześniej...
Cytat oczywiście z MyApple :)
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? DOŁĄCZ DO APPLEFOBII!
W środowiskach applefanów pohukuje się radośnie, że Apple pokaże na konferencji całkiem nowe iPhony - i to aż dwa nowe modele - iPhone 5S i iPhone 5C. Co za przepych... Jak zwykle, do roboty wzięli się znawcy ukrytej symboliki i analizując grafikę zaproszenia doszli do wniosku, że na premierze Apple oszołomi nas całą gamą kolorowych iPhonów. W którymś z bąbelków dopatrzyli się nawet złotego iPhona 5S.
Kolory kółeczek nawet odcieniami pasują do przecieków z iPhonami 5C. Teraz pozostaje pytanie co będzie siedziało w środku oraz jak przystępna będzie cena. Dając cenę 300$ nieźle by namieszali. Z drugiej strony cena nie może być za niska bo mieliby problemy z nadążeniem z produkcją. :)Ogólnie wśród fanbojstwa panuje podniosły nastrój i oczekiwanie, że będzie to kolejny krok Apple w świetlaną przyszłość. Jak na moje kaprawe oko, wprowadzenie do sprzedaży taniego, okrojonego ze specyfikacji, plastikowego telefonu pod koniec 2013 roku to raczej krok w tył i wycofanie się na czworakach po własnym brązowym śladzie..
Natomiast jeśli chodzi o lifting zeszłorocznego modelu iPhona za pomocą pozłacania, to dostrzegam tu jedynie przejaw dekadenckiego manieryzmu, który - ujmując rzecz prościej - można zawrzeć w prostych, żołnierskich słowach: "panowie, skończyły nam się, k..wa, pomysły..."
Swoje nowe telefony Apple pokaże również na osobnej konferencji, zorganizowanej dzień później, 11 września, specjalnie na potrzeby rynku chińskiego. Dlaczego dzień później? Prawdopodobnie z tego powodu, że zarząd Apple - mimo domniemanego dysponowania najbardziej zaawansowanymi technologiami świata - jeszcze nie opanował bilokacji ani podróży w czasie.
Geniusze z Cupertino polecą do Chin normalnie, jak zwyczajni ludzie - samolotem. A to, że chińska premiera iPhonów odbędzie się dopiero dzień później, nie ma żadnego znaczenia. Chińczycy i tak mieli te telefony w rękach już dużo wcześniej...
Cytat oczywiście z MyApple :)
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? DOŁĄCZ DO APPLEFOBII!