applefobia
Applefobia
Loading...

Apple CarPlay to zwykły transwestyta

Nowa wersja cukierkowego iOS 7.1 przyniosła parę kosmetycznych zmian, poprawek i optycznych modyfi...

Nowa wersja cukierkowego iOS 7.1 przyniosła parę kosmetycznych zmian, poprawek i optycznych modyfikacji interfejsu, ale jedną z całkiem nowych funkcji jest możliwość integracji z samochodowymi komputerami pokładowymi. Na tę okazję - aby nie musieć się fraternizować z jakimiś skrzypiącymi, plebejskimi systemami - Apple zawarło umowę z kilkoma producentami samochodów i stworzyło własny system operacyjny o nazwie CarPlay...

CarPlay ma oferować pełną integrację samochodu z iPhonem i jego funkcjami multimedialnymi - a wszystko obsługiwane na dotykowym wyświetlaczu. Sporo nowoczesnych samochodów ma już na pokładzie jakiś własny system multimedialno-informatyczny obsługiwany dotykowo, co już jest wystarczająco durne nawet bez upychania tam przełomowych technologii Apple.

Moim prywatnym zdaniem dotykowa obsługa czegokolwiek w samochodzie to samo zło. Wszystkie fizyczne gały i przyciski można obsługiwać na pamięć, nie odrywając oczu od drogi i na wyczucie kontrolując ich położenie. A spróbujcie bezwzrokowo ustawić korektor graficzny na dotykowym ekranie, jadąc po nierównościach... Równie dobrze można próbować depilacji brwi na motorówce albo leczenia kanałowego zębów podczas udziału w Wielkiej Pardubickiej.

Niezależnie od mojej prywatnej opinii ekrany dotykowe będą pojawiać się w samochodach, a skoro jest coś do pomacania, to zaraz pojawia się Apple ze swoimi wynalazkami. Branża motoryzacyjna to dla Apple wielka, niezagospodarowana jeszcze nisza i rynek zbytu, więc zapewne zrobią wszystko, żeby masowo wprowadzić swój system operacyjny do samochodów. Niech będzie pięknie i kolorowo, choć z dobrym gustem ma to niewiele wspólnego...




Nie jestem pewien, czy zastąpienie pokładowej nawigacji sławetnymi Mapami Apple dobrze się skończy, ale zapewne wielu kreatywnych baristów już zaczyna odkładać na nowy samochód, aby móc popuszczać ze szczęścia, widząc na wyświetlaczu swojego Ferrari, Mercedesa czy Jaguara znajomy, cukierkowo-słitaśny interfejs CarPlay i dostawać dreszczy, słysząc ulubiony dzwonek marimba z pokładowej, ośmiokanałowej instalacji audio od Marka Levinsona.

Rynkowy debiut CarPlay można by właściwie uznać za sukces i świętować stworzenie przez Apple nowej kategorii produktu po czterech latach żałosnej stagnacji, gdyby nie jeden detal - CarPlay tak naprawdę nie został stworzony przez Apple...

Sprawa rypła się wkrótce po premierze. Nowy, przełomowy, samochodowy system operacyjny Apple okazał się być zwykłym transwestytą. Pod kolorowym iOS-owym makijażem i fikuśnymi ciuszkami kryje się stary, brodaty QNX, licencjonowany przez Apple od BlackBerry. CarPlay to w istocie przebrana za iOS nakładka na konkurencyjny system operacyjny. Dżender się przewraca w grobie...

Geniusze z Cupertino znowu zrobili ten sam numer, co zawsze - obrandowali cudzy produkt własnym logo i nałożyli na niego swój przełomowy interfejs graficzny. Skąd my to znamy... importowane bebechy i technologie w opakowaniu z Cupertino. Ale komu to będzie przeszkadzać? Fanboje są już przyzwyczajeni...


Źródło: BBNews, Telepolis, Chip

qnx 7634180644013723971

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga