applefobia
Applefobia
Loading...

Czas naprawiania

Zastanawialiście się kiedyś, co robią wszyscy ci wybitni specjaliści i geniusze z Cupertino, gdy j...

Zastanawialiście się kiedyś, co robią wszyscy ci wybitni specjaliści i geniusze z Cupertino, gdy już ucichną huczne premiery przełomowych gadżetów i zaawansowanych systemów operacyjnych Apple? No cóż, wtedy wreszcie biorą się do uczciwej roboty...

Apple do perfekcji opanowało unikalną technikę sprzedaży, polegającą na tym, żeby w jak najkrótszym czasie od premiery, zanim otępiali od nocnego biwakowania w kolejkach fanboje się zorientują, sprzedać jak największą ilość nowych, totalnie niedopracowanych gadżetów, zachwalanych jako ósmy cud świata, a dopiero potem ewentualnie brać się za naprawianie bubli i stawianie czoła wk..wionym userom.

Co tu dużo gadać, jako jedyna na świecie firma, mająca - zamiast działu kontroli jakości - wielomilionowy wolontariat samofinansujących się betatesterów, Apple może sobie pozwolić na produkcję niedziałających komputerów, telefonów z wadliwą anteną, tabletów z zasięgiem LTE ograniczonym do dwóch krajów, a nawet na rozdawanie darmowych namiastek systemu operacyjnego wraz z imitacją półpakietu biurowego. A jak już prawda o bublach wyjdzie na jaw, to się wdraża tzw. program naprawczy. A jest co naprawiać...

Najbardziej dopracowany system świata, iOS 7 w rekordowo krótkim czasie od debiutu doczekał się już kolejnej aktualizacji do wersji 7.0.4, pełnej nowiutkich fantastycznych poprawek i łatek do najbardziej kolorowych baboli w historii. Tempo naprawiania słitaśnego systemu Apple jest zaiste imponujące - w kolejce na deweloperskie testy czeka już beta następnej dużej aktualizacji do iOS 7.1. O ile pamiętam, szybciej były naprawiane tylko dziury w Murze Berlińskim.

Geniusze z Cupertino wzięli się też z lekkim opóźnieniem za coś, co powinni byli zrobić na etapie testowania prototypu - próbę rozwiązania problemu z MacBookami, które zastygają w samozachwycie nad własnym technologicznym zaawansowaniem, wykazując się nieresponsywnością porównywalną z workiem cementu portlandzkiego. Trochę szkoda - tyle było zabawy z otwieraniem i zamykaniem dekla...

Szał naprawiania dosięgnął także Najbardziej Zaawansowanego Darmowego Systemu Operacyjnego na świecie. OS X Mavericks jest obiektem szczególnie zaawansowanych prac nad przywróceniem do życia i prawidłowego funkcjonowania schrzanionych aplikacji systemowych w rodzaju Mail czy iBooks. Parcie na perfekcjonizm jest takie, że Apple udostępniło już deweloperom próbną betę aktualizacji do wersji 10.9.1. Czyli kolejna aktualizacja systemu już wkrótce.

Gorączkowe łatanie dziur i niedoróbek nie ominęło również iTunes 11, które jakimś cudem nie radzi sobie z własnym korektorem graficznym i dużymi zbiorami piosenek. Co więcej, zapowiadane jest też przywrócenie brakujących funkcji pakietu iWork, które Apple usunęło w trosce o zdrowie userów, żeby darmowe rozdawnictwo nie przewróciło im całkiem w głowie.

Prace nad doprowadzeniem fantastycznych i super dopracowanych produktów Apple do stanu używalności idą pełną parą. Wprawdzie o parę miesięcy za późno, ale zawsze coś. No cóż, w końcu na coś trzeba wydać te 12 milionów dolarów dziennie...




CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? DOŁĄCZ DO APPLEFOBII!



OS X 2169414457183245800

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga