applefobia
Applefobia
Loading...

(Design) RED

Działalność dobroczynna to fajna sprawa. Można się trochę dowartościować i lepiej poczuć, a przy o...

Działalność dobroczynna to fajna sprawa. Można się trochę dowartościować i lepiej poczuć, a przy okazji odrobinę polansować w dobrym towarzystwie. Dlatego nie dziwota, że najwięksi artyści pragną odcisnąć swój ślad w charytatywnej alei gwiazd. Nie nadwyrężając przy tym zbytnio swoich zasobów intelektualnych...

Największy projektant świata, Jonathan Ive, tak gorąco zaangażował się w akcję (Product) RED, zainspirowaną przez Bono, że od wielu tygodni nie szczędzi sił, środków i wątłego zdrowia, aby zarywając noce tworzyć kolejne produkty na charytatywne aukcje. Zaprojektował już wyjątkowo niefunkcjonalny aparat fotograficzny i przecudnej urody biurko z amelinium (bez uziemienia), które z pewnością na długo zapadną w pamięć ich użytkowników. Tym razem jednak Jonathan Ive przeszedł samego siebie...

Wraz z kolegą, Markiem Newsonem, wspięli się na wyżyny kreatywności, dokonali prawdziwej rewolucji w światowym dizajnie i zrobili coś, na co żaden śmiertelnik nie wpadłby nigdy w życiu. Nawet w celach charytatywnych. Otóż na potrzeby akcji (Product) RED pomalowali na czerwono zwykłego, seryjnego Maka Pro.

Dla przypomnienia - tak wyglądał Mac Pro jeszcze przed boską interwencją Jonathana Ive:


A oto epokowe i ocierające się o genialność dzieło Jonthana Ive, potwierdzające jego niekwestionowaną pozycję jako naczelnego dizajnera w Kosmosie wraz z przyległościami:




Różnica jest wręcz porażająca. Co za inwencja! Co za wyczucie koloru! Co za wulkan kreatywności! Co za geniusz dizajnu...

Nic dziwnego, że po czymś takim wszędzie zaroiło się od naśladowców, którzy bezczelnie kopiując natchnione dzieło Jonathana Ive, usiłowali uszczknąć choć odrobinę opromieniającej go sławy. Nie wszyscy dobrze wyłapali proporcje albo bez większego powodzenia próbowali zaadaptować do idei minimalizmu przypadkowo dobraną formę przestrzenną. Jak chociażby Spółdzielnia Inwalidów "Sprawność" z Białołęki, produkująca profesjonalny sprzęt działkowy i survivalowy...



Masowo zdarzały się przypadki mocno nietrafionych produktów...



...czy wręcz kompletne niezrozumienie idei akcji (Product) RED...


Wyjątkowym skandalem okazała się inicjatywa nieuczciwych hodowców z okolic Przasnysza, którzy usiłowali opchnąć naiwnym klientom importowane z Chin i pomalowane na czerwono jabłka odmiany Macintosh jako pomidory gruntowe sandomierskie. I to w dwukrotnie zawyżonej cenie!

A przecież tu chodzi o prawdziwą sztukę...


PS. Żeby było jasne - rozumiem ideę akcji dobroczynnych, ale uważam, że można to robić nie kpiąc sobie z darczyńców za ich kasę. Największego projektanta świata stać chyba na coś więcej, niż pomalowanie komputera na czerwono?


Źródło: Cult of Mac


CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? DOŁĄCZ DO APPLEFOBII!



jonathan ive 2387408225263900762

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga