applefobia
Applefobia
Loading...

Mac Pro - to rzeczywiście nie ma sensu

Pisałem niedawno, pastwiąc się nad Makiem Pro czysto teoretycznie, że jest przepłaconą konstrukcją...

Pisałem niedawno, pastwiąc się nad Makiem Pro czysto teoretycznie, że jest przepłaconą konstrukcją o ograniczonych możliwościach i jako taki kompletnie nie ma sensu. Teraz już mamy potwierdzenie, że kupno Maka Pro to faktycznie pieniądze wyrzucone w błoto...

Na portalu C|Net ukazała się właśnie pierwsza recenzja nowej stacji roboczej Apple. Redakcja pobawiła się chwilę Makiem Pro w wypasionej, wartej ponad 8000 dolców konfiguracji z 8-rdzeniowym procesorem, 64GB RAM, SSD 1TB i dwoma kartami grafiki FirePro D700.

I co? I nic. W testach porównawczych nowy wspaniały Mac Pro tylko nieznacznie wyprzedził konkurencyjną, wartą zaledwie $3500 maszynę Falcon Northwest FragBox ze znacznie uboższymi bebechami. Co więcej, nowa stacja robocza Apple okazuje się chwilami niewiele lepsza od mocnego iMaka czy MacBooka Pro. Zresztą sami zobaczcie:




Jak widać, szału nie ma, a pakowanie góry pieniędzy w coś, co nie różni się wydajnością od tańszej o połowę konkurencji, wygląda na czyste szaleństwo. Myślicie, że warto dopłacić 4500 dolców za okrągłą ameliniową obudowę?


Źródło: C|Net


testy 4493623858008397471

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga