applefobia
Applefobia
Loading...

Tajemnicze samochody Apple

Czujni obserwatorzy i miłośnicy teorii spiskowych z USA donoszą, że po okolicach San Francisco za...


Czujni obserwatorzy i miłośnicy teorii spiskowych z USA donoszą, że po okolicach San Francisco zaczęły jeździć tajemnicze samochody Apple...

Oczywiście nie chodzi o pojazdy marki Apple, bo pod tym względem kupertyńczycy są na etapie wymyślania wczesnej wersji koła (podobno doszli już do 338,4 stopnia obwodu), ale o samochody wynajęte przez Apple i wyposażone w zagadkową aparaturę na dachu.

Według znawców tematu, aparatura ta - złożona z licznych kamer i urządzeń geolokacyjnych - miałaby służyć do rejestrowania obrazu z ulic, co sugeruje że Apple wpadło właśnie na innowacyjny pomysł skopiowania Google Street View. Tezę, że aktywność tajemniczych samochodów ma coś wspólnego z Mapami Apple, potwierdza fakt, iż jeden z pojazdów krążących po rejonie Zatoki San Francisco całkiem nieoczekiwanie znalazł się na nowojorskim Brooklynie. Jak widać, Mapy Apple wciąż jeszcze wymagają lekkich poprawek. No, chyba że Apple pracuje też nad teleportacją...




Inni znawcy z kolei utrzymują, że Apple w tajemnicy testuje samoprowadzące się pojazdy, próbując również i pod tym względem przełomowo dogonić osiągnięcia Google. Uważni obserwatorzy zauważyli jednak pewną istotną różnicę. Google do swych eksperymentów używa zwykłych samochodów osobowych...




...natomiast Apple wykorzystuje pojemne vany z przyciemnianymi szybami. To konieczność - po prostu w bagażniku samoprowadzącego vana Apple trzeba było upchnąć czterech techników, obsługujących MacBooka z Mapami Google, odbiornik GPS, atlas świata i łączność telefoniczną, oraz tłumacza przysięgłego języka francuskiego i hiszpańskiego. Na okoliczność nieoczekiwanego opuszczenia terytorium USA.

Niestety, jak wynika ze zdjęć wykonanych przez przypadkowych przechodniów, samojeżdżące samochody Apple niezbyt dobrze się prowadzą. Chodzi głównie o manewrowanie i zakręty. Oparty na wczesnej wersji iOS 9 For Car system sterowania pojazdem wciąż ma problemy z kręceniem kierownicą we właściwą stronę...




Natomiast pojazd, który z San Francisco zabłądził aż na Brooklyn, okazał się być nad wyraz nerwowy i płochliwy. To zachowanie, widoczne na poniższym filmiku, można tłumaczyć ogólnym poczuciem zagubienia w nieznanym terenie lub faktem, że technicy, którzy ocknęli się w bagażniku po całonocnej podróży, po prostu nie chcieli się pokazywać mieszkańcom Nowego Jorku w niedopiętych spodniach...







Źródło: Cult of Mac, Claycord.com





apple car 6836200941213694360

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga