applefobia
Applefobia
Loading...

$70 za uchwyt. A zdjęcia wciąż takie same...

iPhone wciąż króluje w statystykach jako najpopularniejszy profesjonalny aparat na Flickr i innyc...


iPhone wciąż króluje w statystykach jako najpopularniejszy profesjonalny aparat na Flickr i innych kołchozach fotograficznych, więc producenci akcesoriów nie ustają w wysiłkach, aby za wszelką cenę upodobnić go do lustrzanki...

Tym razem ta "wszelka cena" wynosi 69 dolców i otrzymujecie za nią innowacyjne akcesorium o nazwie Snappgrip. Co robi Snappgrip? Na pewno nie zdjęcia, bo tym zajmuje się po staremu iPhone ze swoją mikroskopijną matrycą i optyką wielkości tylnej dziurki wystraszonego lelka-kozodoja.

Snappgrip to po prostu obudowa do iPhona, wyposażona w podróbkę uchwytu z normalnego aparatu fotograficznego. I podobnie jak taki uchwyt, jest wyposażona w spust migawki, przyciski zoomu i kółko nawigacyjne. Aha, i jeszcze gwint do przykręcenia statywu. Całość nowatorsko łączy się z iPhonem przez Bluetooth, co jednak w żaden sposób nie poprawia jakości słitfoci, ani nie zmienia ich odpustowo-plebejskiego charakteru i zwyczajowych okoliczności wykonywania. No fakt, dzięki zdalnemu wyzwalaczowi można trochę łatwiej walnąć sobie samojebkę w kiblu...


Idea Snappgrip - jeśli dobrze łapię - polega na tym, żeby sprzedać aspirującym fotografikom z rezerewatu kolejne akcesorium do iPhona, które optycznie upodobni go do lustrzanki, poprawi nieco ergonomię obsługi i wydatnie podniesie samoocenę oraz samopoczucie artysty, ale za cholerę nie zmieni faktu, że iPhone będzie robił wciąż takie same zdjęcia. Ciekawe, który z właścicieli klasycznej lustrzanki wydałby 70 dolców na coś, co w żaden sposób nie wpływa na poprawę parametrów aparatu?

Owszem, można dobudować do łopaty skraplacz azotu, klingoński teleporter albo miniaturowy zderzacz hadronów, ale to i tak nie sprawi, że łopata będzie się nadawała do czegoś innego, niż kopanie rowów melioracyjnych...


Źródło: Apple Insider


słitfocie 3729043289241552979

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga