applefobia
Applefobia
Loading...

Szafirowy ekran? A jednak to możliwe...

Wyświetlacz pokryty szafirowym szkłem był obiektem plotek przez wiele miesięcy przed premierą iPh...


Wyświetlacz pokryty szafirowym szkłem był obiektem plotek przez wiele miesięcy przed premierą iPhona 6. To miał być pewniak, pokaz potęgi technologicznej Apple i gwóźdź do trumny konkurencji...

Niestety, coś nie wyszło. Gwóźdź zardzewiał, a fani Apple dostali iPhona, który niczym nie wyróżnia się od reszty telefonów na rynku. No, może tym, że jest największy, najbrzydszy, najbardziej się wygina i najczęściej się pali...

Tymczasem to, czego nie udało się dokonać kupertyńskiemu gigantowi postępu z nieograniczonymi środkami i własną fabryką szafirowego szkła, zrobiła jakaś mało znana chińska firemka, wypuszczając na rynek smartfona o nazwie Magical Mirror X5. Niezły prztyczek w nos dla Apple, któremu udało się pokryć szafirem zaledwie oczko kamery i przycisk Home w iPhonie.




Magical Mirror X5 ma 5-calowy szafirowy wyświetlacz IPS 720p, czterordzeniowy procesor, 16 GB pamięci, Dual SIM, kamerę 13 MP, 4G LTE i aluminiowe unibody o zawstydzającej iPhona 6, podobnej grubości - tylko 6,95 mm. Jak na produkt bliżej nieznanej, niedoinwestowanej, początkującej firmy z państwa, gdzie Apple tylko wynajmuje tanią siłę roboczą, to niezły z niego zawodnik.




Co więcej, Chińczycy nie zgrywają przed resztą świata producenta elitarnego sprzętu dla koneserów i nie kreują się na dostawcę kosmicznych technologii. Magical Mirror X5 kosztuje grosze - po przeliczeniu na nasze około 600 złotych. Za cały telefon!

Gdyby geniuszom z Cupertino jakimś nadludzkim wysiłkiem udało się wyposażyć iPhona 6 w szafirowy wyświetlacz, fanboje musieliby dopłacić co najmniej kolejnego tysiaka za ten gigantyczny triumf technologiczny Apple. A póki co, w oczekiwaniu na przełomowego iPhona 7, mogą sobie kupić na pociechę X5 i poskrobać go kluczami ...


video




Źródło: Business Insider, Magical Mirror X5

szafir 6333049181421760136

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum

Archiwum bloga