applefobia
Applefobia
Loading...

Masz tatuaż albo owłosione łapy? To masz problem...

Po raz kolejny wyjaśniło się, do kogo tak naprawdę skierowany jest Apple Watch. Ostatnie doniesie...


Po raz kolejny wyjaśniło się, do kogo tak naprawdę skierowany jest Apple Watch. Ostatnie doniesienia wyraźnie potwierdzają tezę, że zegarek Apple to zabawka wyłącznie dla gładkich chłoptasiów i wydepilowanych szafiarek...

Jest mało prawdopodobne, że po jabłocza sięgną stuprocentowi faceci (no, powiedzmy, osobnicy w zakresie 80-100%), ale jeśli jednak zdecydują się na ten desperacki krok, to nie będą mieć łatwego życia. Okazuje się, że Apple Watch bardzo źle znosi tatuaże i owłosienie na nadgarstku.

Gdyby wszyscy uważnie oglądali reklamy Apple Watcha, z góry wiedzieliby, dla jakiego targetu został skonstruowany i nie byłoby przykrych rozczarowań. Jak wyraźnie widać na materiałach reklamowych z Cupertino, wzorcowy użytkownik jabłocza to biały, wydepilowany elegancik w spodniach w kantkę. A najlepiej albinos z odwrotnie wrośniętym nadgarstkiem - żeby żyły były od góry...




Jak się bowiem dowiadujemy, najbardziej zaawansowany zegarek świata w zderzeniu z rzeczywistością daje ciała na całej linii. Skarżą się na niego osobnicy z mocnym zarostem na nadgarstkach, a posiadacze tatuaży rzucają mięsem nie przebierając w słowach. Najwidoczniej tam w Apple nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, że męska populacja to nie tylko nakremowane i wydepilowane pindy w różowych sweterkach...





Według doniesień od pierwszych drwaloseksualnych użytkowników, cudowny zegarek Apple głupieje po założeniu na nadgarstek z ciemnym tatuażem lub silnym zarostem i podaje fałszywe odczyty tętna, a także upierdliwie się wyłącza, blokuje i zrywa łączność z iPhonem. Czekam tylko na zbiorowy pozew o dyskryminację rasową od czarnoskórej części fanów Apple...





Winne są temu niezwykle zaawansowane czujniki, w jakie wyposażono jabłocza. Oczywiście można powyłączać całą tę automatykę i ogłupiałe czujniki, ale na cholerę wtedy komuś taki smartwatch, który tylko pokazuje godzinę? Apple jak zwykle wypuściło sprzęt napakowany przereklamowanymi bajerami, z których część jest bezużyteczna dla niektórych użytkowników. Bo nie spełniają kupertyńskich norm estetycznych...

Ale jak znam życie, fanboje nie poddadzą się tak łatwo. Efekt jest łatwy do przewidzenia - po prostu wzrośnie popyt na pumeks i środki do depilacji. Oraz kolejki w drogeriach. Fanboj jest uparty - jak się uprze żeby nosić Apple Watcha, to po prostu wyskrobie tatuaż pumeksem i wydepiluje sobie rączkę. Albo wyhoduje trzecią, ładną, białą i bez zarostu - specjalnie do noszenia zegarka.

Sprawa ma jeszcze drugie dno. Od pewnego czasu planowałem kupić borsukowi Apple Watcha w prezencie. Przystępuje do Pierwszej Komunii już szósty raz, więc należy mu się za wytrwałość. W tej sytuacji chyba jednak się rozmyślę...


Źródło: Komórkomania, Cult of Mac
apple watch 3965847972443203729

Strona główna item

Bądź na bieżąco



REKLAMY






Losowy wpis z archiwum